top of page

TSUE porządkuje zagadnienie przedawnienia roszczeń banków o zwrot kapitału. Co oznaczają wyroki C-261/25, C-262/25, C-753/24 i C-901/24?

Rok 2026 przyniósł kolejną serię przełomowych rozstrzygnięć Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej dotyczących kredytów powiązanych z kursem franka szwajcarskiego. Wyroki w sprawach C-753/24, C-901/24 oraz w sprawach połączonych C-261/25 i C-262/25 doprecyzowały zasady rozliczeń pomiędzy bankami a konsumentami po stwierdzeniu nieważności umowy kredytowej.


Choć każde z tych orzeczeń dotyczyło innego aspektu sporów frankowych, wszystkie wpisują się w jednolitą linię orzeczniczą TSUE. Trybunał konsekwentnie podkreśla, że ochrona konsumenta wynikająca z dyrektywy 93/13 nie może być iluzoryczna, ale jednocześnie nie może prowadzić do całkowitego pozbawienia przedsiębiorcy możliwości dochodzenia zwrotu wypłaconego kapitału.


Sprawy C-261/25 oraz C-262/25 – od kiedy biegnie przedawnienie roszczenia banku?


Największe zainteresowanie wzbudziły połączone sprawy C-261/25 (Ścierbek) oraz C-262/25 (Drózdzik). Sąd krajowy zapytał TSUE, od jakiego momentu należy liczyć trzyletni termin przedawnienia roszczenia banku o zwrot kapitału po unieważnieniu umowy.


Rozważano trzy możliwe momenty:

  • dzień wypłaty kredytu,

  • dzień wpisania klauzuli do rejestru postanowień niedozwolonych,

  • dzień, w którym konsument zakwestionował ważność lub uczciwość umowy.


Trybunał opowiedział się za trzecim rozwiązaniem. Uznał, że dopiero w chwili zakwestionowania umowy przez konsumenta bank uzyskuje wiedzę pozwalającą racjonalnie przewidzieć skutki nieważności umowy i podjąć działania zmierzające do dochodzenia swoich roszczeń. Liczenie przedawnienia od wcześniejszej daty byłoby niezgodne z zasadą pewności prawa.


Co oznacza ten wyrok dla Frankowiczów?


Analizowane orzeczenie nie oznacza automatycznego zwycięstwa banków. Wręcz przeciwnie – wyznacza klarowny moment rozpoczęcia biegu przedawnienia.


Od chwili, gdy konsument wyraźnie zakwestionuje umowę (np. poprzez reklamację, wezwanie do zapłaty lub pozew), bank ma możliwość wystąpienia z własnym roszczeniem o zwrot kapitału. Jeżeli jednak przez kolejne lata pozostanie bierny, jego roszczenie może ulec przedawnieniu.


Wyrok kończy wieloletni spór dotyczący początku biegu terminu przedawnienia i znacząco zwiększa przewidywalność postępowań sądowych.


C-753/24 – czy sąd może pominąć przedawnienie?


Wyrok z 16 kwietnia 2026 r. w sprawie C-753/24 dotyczył wyjątkowo istotnego zagadnienia. Polskie przepisy przewidują możliwość nieuwzględnienia przedawnienia roszczenia wobec konsumenta, jeżeli przemawiają za tym względy słuszności. Powstało pytanie, czy takie rozwiązanie jest zgodne z dyrektywą 93/13.


TSUE uznał, że co do zasady przepisy unijne nie wykluczają istnienia takiego mechanizmu. Jednocześnie podkreślił, że jego stosowanie musi mieć charakter wyjątkowy i nie może prowadzić do osłabienia skutecznej ochrony konsumenta.


Oznacza to, że sądy krajowe powinny każdorazowo badać okoliczności konkretnej sprawy i unikać automatycznego pomijania skutków przedawnienia wyłącznie w interesie banku.


C-901/24 – kolejny element układanki


Wyrok C-901/24 został wydany tego samego dnia co C-753/24 i również dotyczył rozliczeń po nieważności umowy kredytu.


Trybunał ponownie potwierdził, że krajowe rozwiązania dotyczące dochodzenia roszczeń przez banki mogą funkcjonować, o ile nie naruszają podstawowych zasad wynikających z dyrektywy 93/13, w szczególności zasady skuteczności ochrony konsumenta oraz zasady proporcjonalności. TSUE ponownie zaakcentował konieczność zachowania równowagi pomiędzy interesami obu stron stosunku prawnego.

 

 
 
 

Komentarze


bottom of page